Hallerówka we Władysławowie

Hallerówka to obowiązkowy punkt do zwiedzenia i poznania dla wszystkich wczasowiczów spędzających wakacje we Władysławowie. Jeśli zdecydowalibyście się na noclegi i urlop we Władysławowie i dysponowali wolnym czasem, koniecznie odwiedźcie właśnie to miejsce i to w pierwszej kolejności.

Czym jest Hallerówka?

Hallerówka to niewielka willa z drewna, która pochodzi z lat 20-tych XX wieku (dokładnie z roku 1922). Nazwę swą zawdzięcza generałowi Hallerowi, który był właścicielem willi. To właśnie tutaj spędzał on wakacje z rodziną. Parcela pod budowę została przekazana Hallerom przez ppłk. Henryka Bagińskiego, który zakupił ziemię od mieszkańca Wielkiej Wsi. Wokół willi powstało letnisko, które nazwane zostało Hallerowem.

Gdzie szukać willi generała Hallera?

Willa usytuowana jest przy ulicy Morskiej 6. Od roku 1990 stanowi ona Centrum Pamięci generała Józefa Hallera i jego żołnierzy, jako Oddział Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy.

Historia miejsca

Józef Haller spędzał w willi wakacje wraz ze swoją rodziną. Przybywali tu również na biwak harcerze, członkowie młodzieżowych organizacji oraz liczni goście zapraszani przez gospodarzy.

Po II wojnie światowej Hallerówka znalazła się we władaniu Miasta Władysławowo w funkcji lokalu komunalnego. Od roku 1981 Hallerówka weszła pod władanie Zarządu Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, w roli siedziby muzeum. Powstało tu wówczas Centrum Pamięci gen. J. Hallera i Błękitnej Armii. Kolejną zmianę przyniósł rok 2013, kiedy to Hallerówka stała się oddziałem Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy w Pucku.

Co można zobaczyć w Hallerówce?

Zwiedzający Muzeum mają okazję zobaczyć stałą wystawę Dla Ciebie Polsko i dla Twej Chwały. Życie i służba gen. J. Hallera (1873-1960). To w głównej mierze pamiątki po generale Hallerze i jego żołnierzom. Ponadto są tu udostępniane ciekawe wystawy, m.in.:
•    „Letnicy przyjeżdżają… Wypoczynek letni na Ziemi Puckiej 1880 – 1980”
•    „Augustyn Necel (1902 – 1976). Rybak, pisarz i gawędziarz kaszubski”
•    „Leon Golla – wyrzeźbiony rybacki świat”.

Ośrodek Narciarski Centralnego Ośrodka Sportu – Szczyrk

Szczyrk to bez wątpienia zimowa stolica Beskidów. Trasy narciarskie, które Szczyrk oferuje, od lat są cenione przez polskich narciarzy i to nie tylko amatorów, którzy chętnie wybierają nocowanie tutaj jako bazę dla swojego zimowego wypoczynku (spis kwater: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,szczyrk,0.html). Szczyrk, również dla zawodowców jest dobrym miejscem, do sprawdzania, a także szlifowania ich umiejętności. Najlepszym tego dowodem jest Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Ośrodek ten od lat jest miejscem zgrupowań, zarówno polskich, jak i zagranicznych reprezentacji.

Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek Przygotowań Olimpijskich (COS-OPO) zlokalizowany jest nad rzeką Żylica, w pobliżu stoków Skalitego. Dla gości przygotował on bogatą bazę sportowo-rekreacyjną, do której należy:

* hala sportowa wielofunkcyjna o wymiarach 44 na 27 metrów, i 900 miejscami dla publiczności,

* gabinet odnowy biologicznej, siłownia, solarium,

* kryta pływalnia,

* korty tenisowy,

* boiska sportowe (do siatkówki plażowej, do gier zespołowych),

* stadion sportowy,

* 4-osobowa kolej linowa na Skrzyczne,

* wyciągi orczykowe Doliny II i III,

* trzy skocznie narciarskie Skalite,

* trasy biegowe Kubolanka.

Centralny Ośrodek Sportu dysponuje ponadto internatem sportowym – Harnaś, na którego terenie znajduje się także: restauracja, kawiarnia, sauna, przechowalnia sprzętu sportowego, sale konferencyjne, parking strzeżony. COS w Szczyrku, uważany jest za jeden z czołowych ośrodków tego typu w Polsce. Poza grupami sportowców, ośrodek swoją ofertę kieruje także do gości indywidualnych, którzy chcą poprawić swoją kondycję, a także aktywnie spędzić czas urlopu.

Wilkasy – atrakcje na jeziorach

Mazury są przez wiele osób uznawane za najpiękniejszy lub jeden z piękniejszych rejonów Polski. Jeśli ktoś z tym stwierdzeniem się nie zgadza, to najprawdopodobniej nigdy na Mazurach nie był i powinien szybko to niedopatrzenie naprawić. Świetnym miejscem na poznanie Krainy Tysiąca Jezior są Wilkasy. Jest to wieś leżąca nad trzecim co do powierzchni jeziorem w Krainie Wielkich Jezior – Niegocinem, i stanowiąca niejako turystyczne przedmieście Giżycka, od którego oddalona jest zaledwie 5 km.

I tak Wilkasy oferują wspaniałe jeziora, wprost stworzone do uprawiania sportów wodnych. Po Niegocinie można z powodzeniem pływać żaglówką, kajakiem, na desce, na nartach wodnych czy też rowerkiem wodnym. Na pływających tu czekają przepiękne widoki, malownicze wyspy (Wyspa Ptasia, Wyspa Grajewska Kępa) i wygodne przystanie, które są na tyle liczne, że rzadko bywa w nich tłoczno.

Ponadto Niegocin wraz z pobliskim jeziorem Kisajno są miejscem, gdzie od lat odbywają się najważniejsze w kraju zawody żeglarskie rangi mistrzowskiej, należą do nich m.in.: Mistrzostwa Polski Katamaranów, Mistrzostwa Polski Jachtów Kabinowych i eliminacje do nich, Mistrzostwa Polski Kobiet, Puchar Polski Żeglarzy Niepełnosprawnych.

Oprócz tych wszystkich atrakcji nad Niegocinem znajduje się oczywiście plaża, gdzie można wypożyczyć leżak, zjeść smaczny posiłek, czy po prostu poopalać się leżąc wygodnie na kocyku. Na wygodne noclegi w Wilkasach warto zdecydować się jeśli chcemy w krótkim czasie poznać jak najwięcej atrakcji Mazur.

Po drugiej stronie Wilkasów leży Jezioro Duże Wilkasy – jest to z kolei świetne miejsce dla wędkarzy. Dość płytkie jezioro o zarośniętym dnie, charakteryzuje się dużą czystością wód. Występują tu takie gatunki jak okonie, karasie, liny, wzdręgi, płocie i szczupaki.

 

Promenada w Sarbinowie

Sarbinowo to niewielka miejscowość na zachodnim wybrzeżu, o której pisano już w XIV wieku. Znajdowała się ona wówczas 1,5 km od morza, a ludność zajmowała się głównie rolnictwem. Przez długi czas Sarbinowo było pod panowaniem niemieckim, nosząc nazwę Ostseebad Sorenbohmdopiero w 1946 roku wróciło do Polski. Na skutek przybliżania się wód morskich do Sarbinowa, postanowiono w 1910 roku wybudować mur zaporowy kamienno-betonowy, mający chronić osadę przed unicestwieniem. Na początku XX wieku miasteczko coraz bardziej zyskiwało sławę jako miejscowość letniskowa i taka pozostaje do dzisiaj. Szeroka, piaszczysta plaża, czysta woda i morskie powietrze przyciągają rzesze turystów, spragnionych wypoczynku w pięknych okolicznościach przyrody. Poza tym, stosunkowo przystępne cenowo noclegi w Sarbinowie, w porównaniu z okolicznymi kurortami i dobrze rozwinięta sieć gastronomiczna, dodatkowo sprzyjają rozwojowi turystyki w tym miejscu.

Oczywiście największą atrakcją jest plaża i ciągnąca się przy niej promenada, powstała na grzbiecie ochronnego muru. Ma ona długość jednego kilometra i jest wspaniałym miejscem do spacerowania i odpoczynku. Ławeczki, na których można przysiąść i podziwiać bezkres morza, liczne kawiarenki, bary i smażalnie ryb, w których można smacznie zjeść, rozkoszując się równocześnie świeżą bryzą i szumem fal – to wszystko sprawia, że promenada zawsze tętni życiem i jest miejscem lubianym przez wczasowiczów. Co jeszcze ważne, z plaży prowadzą na promenadę podjazdy dla wózków inwalidzkich. A ja wolę promenadę jesienią, gdy już trochę pustoszeje, z plaży znika kolorowe szaleństwo parasoli i parawanów, cichną roześmiane kawiarenki, wiatr tańczy ze złotymi liśćmi, a morze mieni się czerwienią wcześnie zachodzącego słońca.

Staw Kajakowy w Wiśle

Wisła jest urzekającym miasteczkiem położonym w województwie śląskim. Swą popularność z pewnością zawdzięcza swym zarówno wypoczynkowym, jak i uzdrowiskowym atrybutom. Turyści cenią sobie, kiedy w jednym tylko miejscu mają do dyspozycji wszystko, czego im potrzeba, od zapierających dech w piersiach krajobrazów z niesłychanie czystym powietrzem, poprzez znajdujące się praktycznie na każdym kroku atrakcję, a na pomocnych i otwartych mieszkańcach kończąc.  Kolejnym z jego przymiotów może być bardzo szeroko rozwinięta noclegowa baza, która mimo swej wielkości stale się rozrasta. Odnaleźć tu możemy noclegi zarówno w pięknych hotelach, uroczych pensjonatach, jak i czystych i gustownie urządzonych kwaterach prywatnych. Są one dostosowane praktycznie na każdą kieszeń. 

Wisła w swej ofercie ma także jedyny w swoim rodzaju staw kajakowy, który znajduje się na Jonidle. Warto wybrać się w to miejsce, tym bardziej, iż zostało ono w tym roku zmodernizowane w dość widoczny sposób. Jest to jedno z najlepszych miejsc, do którego warto wybrać się będąc nawet przejazdem w okolicach Wisły. Staw wyposażony jest w liczne wodne rowerki, z których można skorzystać, jak również istnieje możliwość, by na nim powędkować. Właściciele wpadli tu również na bardzo ciekawy pomysł, by na środku ulokować okrągły podest, na którym oprócz spacerów można także dobrze zjeść, znajduje się tu bowiem lokal gastronomiczny, który serwuje w głównej mierze zwłaszcza regionalne obiady. To jednak nie koniec atrakcji jakie znajdują się na w tym obszarze. Do dyspozycji jest także ścieżka rowerowa, gdzie miłośnicy długich rowerowych wypraw udać się mogą w niezapomnianą podróż, w trakcie której będą mogli podziwiać wspaniałe, otaczające ich widoki. Dopełnieniem wszystkiego jest fakt, iż trasa biegnie wzdłuż Wisły. Miejsce to również idealnie nadaje się na długie samotne spacery, które z pewnością dostarczą nam niezapomnianych wspomnień i chwili błogiego relaksu. Jest to idealny moment, by pomyśleć o życiu i problemach, a także, by móc się wyciszyć i pomedytować pośród otaczającej nas, tak wspaniałej przyrody. 

Polskie kuchnie – Wielkopolska – Zaniemyśl

Wpadliśmy ostatnio na genialny pomysł! Z racji tego, że wszyscy jesteśmy strasznymi łasuchami, chcieliśmy połączyć to z naszą pasją podróżowania po Polsce. Podczas dosyć długiego zwiedzania Poznania stwierdziliśmy, że przyszła pora na bardziej dziką wyprawę i zwiedzanie jakiejś mniejszej ale bliskiej miejscowości. Poniosło nas aż do Zaniemyśla czyli jakieś 35 km od stolicy województwa wielkopolskiego. Przyjechaliśmy wieczorem, ponieważ po drodze zatrzymaliśmy się w Kórniku, gdzie zwiedziliśmy zamek, którego początki sięgają czasów średniowiecznych. Skorzystaliśmy z aplikacji dostępnej na stronie: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,zaniemysl,0.html, zarezerwowaliśmy noclegi i pogrążyliśmy się we śnie.

Kolejny dzień był pełen niespodzianek. Ludzie polecający nam miejscowość Zaniemyśl mieli całkowitą rację. Duże wspaniałe Jezioro Raczyńskie z magiczną historią wyspy Edwarda położonej na środku, piękne widoki, wspaniały mikroklimat czy trasy rowerowe sprawiają, że jest miejscowość idealna nawet do długiego wakacyjnego urlopu. Przyjechaliśmy jednak sprawdzić, czy istnieje tutaj możliwość zjedzenia tradycyjnych wielkopolskich potraw. Z dużym apetytem i nadzieją, wybraliśmy się do dwóch restauracji: Belfer i Pozytywka. Jako, że kuchnia tego regionu w XIX wieku wyodrębniła się spośród innych za sprawą ogromnego rozpowszechnienia tutaj ziemniaków (gwarowo pyr) szukaliśmy tutaj dań, gdzie kartofel jest w roli głównej. Mieliśmy ochotę na placki ziemniaczane, pyzy czy szare kluchy ale niestety żaden z tych lokali nie ma takich specjałów w menu! Jakże wielki był nasz smutek z tego powodu.  Na szczęście po rozmowie z kelnerami, udało się spróbować czegoś, co jest charakterystyczne dla tej kuchni. Spróbowaliśmy sławnej z Pana Tadeusza czerniny czyli zupy, której podstawowymi składnikami jest rosół i krew z kaczki, kury lub królika. Bardzo popularny w tym rejonie jest drób – a szczególnie kaczki i gęsi. Furorę na naszym stole zrobił filet z gęsi z sosem żurawinowo-winnym, pyry w mundurkach (pyszne!) podsmażane na gęsim tłuszczu.

Co prawda nie odnaleźliśmy w Zaniemyślu dokładnie tego co chcieliśmy, jednakże elementy zaskoczenia i spontaniczności są chyba dużo bardziej istotne. Pozdrawiamy!!

Szczecińskie Podziemne Trasy

Szczecin to jedno z największych miast w województwie zachodniopomorskim. Piękna infrastruktura, zabytki, przyroda to jedne z wielu atutów opisujących miasto. Niezwykle interesującym i modnym w ostatnim czasie stało się zwiedzanie podziemnych tras turystycznych znajdujących się na szczecińskim Dworcu, gdzie można nie tylko zarezerwować bilet na pociąg ale zwiedzić popularny schron przeciwlotniczy z okresu II wojny światowej. Każdy kto chce poznać historię Szczecina od środka i zobaczyć jak czasy II wojny światowej i zimnej wojny wyglądały w tym mieście to Szczecińskie Trasy Podziemne będą do tego najlepszym miejscem. Warto wybrać się w to miejsce z całą rodziną lub wycieczką szkolną aby uzmysłowić realia wojny nastolatkom. Propozycje noclegów dla dużych grup możesz znaleźć tutaj: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,szczecin,0.html

Schron został zbudowany w 1941 roku, do niedawna, tylko niektóre osoby wiedziały, że pod Dworcem Głównym znajduje się tak ciekawa atrakcja. Teraz każdy może odwiedzić to miejsce, pamiętając o kasku na głowie i latarce w ręce. Trasa obejmuje wiele atrakcji zarówno dźwiękowych, które naprowadzają na poszczególną trasę, jak i opowieści dotyczących różnych aspektów wojny. Trasa II wojna światowa to przede wszystkim możliwość przeniesienia się do 1944 roku, poznania skutków bombardowań. Turyści znajdują się wokół manekinów, walizek oraz innych przedmiotów przedstawiających tamte czasy co wpływa na sposób odbierania całej wystawy. Trasa Zimna Wojna to szlak obejmujący przebudowę po II wojnie światowej, schron przebudowywano wtedy na przeciwatomowy. W tej części podziemnej trasy znaleźć można sprzęt służący do obrony miasta, należał on do oddziałów Obrony Cywilnej. Prawie 18 metrów pod ziemią na pewno każdy z nas poczuje historię Szczecina. Na trasie dowiecie się także o takich oto rzeczach: jak wyglądało życie w powojennym schronie, jak w okresie II wojny światowej budowano schrony, bunkry oraz jak wyglądał przemysł wojenny w czasie wojny.